* * * (Z miasta ucieczka) Drukuj Email
aniol

Z miasta ucieczka. Z zagrodzonych domów
Z ptaków więzionych przez podwójne szyby
Siny brzuch ryby zamiast nieba cuchnie
Pustą ulicą przelewa się popiół.

Z kundla polnego piach spływa do rowu
W pożółkłych trawach kłobuk z nieświszczukiem
Drążą korytarz jak złamane koło
Oszustwem cienia czekając na wieczór.

Z miasta ucieczka. Do granic latarni
Z dyszących jelit suchego asfaltu
Gdzie w ocalałej chwili sennej wizji
Na wysypisku zakwitnie słonecznik

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież