MAŁA BALLADA Drukuj Email

Mały taki jak zabawka zawsze był
Chociaż starał się podrosnąć z całych sił
I jamnikom tylko w oczy patrzeć mógł
Ze się taki gdzieś uchował - istny cud

Nikt nie wiedział że istnieje taki ktoś
Tylko jedna mała pani znała go
Raz ulicą szedł szeroką - powiał wiatr
l zaginął wnet po małym wszelki ślad

Dokąd mały cię porwało kto to wie
Nie pozostał tu po tobie nawet cień
Szpilka w tłumie liść na drzewie w burzy ptak
Powiedz mały czy musiałeś skończyć tak

Nikt nie widział jak małego niosło w dal
Jakaś pani poprawiała właśnie szal
Jej mężowi zaś kapelusz z głowy spadł
I oboje przeklinali głośno wiatr

Przeszedł tydzień dwa tygodnie potem trzy
Małej pani lecą z oczu wielkie łzy
Tam gdzie mały zwykle siadał osiadł kurz
zrozumiała że nie wróci nigdy już

Dokąd mały cię porwało kto to wie
Nie pozostał tu po tobie nawet cień
Szpilka w tłumie liść na drzewie w burzy ptak
Powiedz mały czy musiałeś skończyć tak

Ludzie pędzą mają pilnych spraw ze sto
A małego gdzieś w nieznane niesie los
Czas przyspiesza ludziom wciąż przybywa lat
A dla małych w dużym świecie miejsca brak

Dokąd mały cię porwało kto to wie
Nie pozostał tu po tobie nawet cień
Szpilka w tłumie liść na drzewie w burzy ptak
Powiedz mały czy musiałeś skończyć tak

grajek
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież