PSY PRZEDMIEŚCIA Drukuj Email

Kiedy dziecko się rodzi przez miasto płynie noc
Śpią jeszcze psy przedmieścia a na ulicach wiatr
Spod skały tryska źródło powoli rwie się krzyk
Milczenie się rozchodzi jak uderzenie w twarz

Psy przedmieścia się budzą i obnażają kły
Pod dach podchodzi ciemność przez jezdnię biegnie strach
Milczenie dzwoni głucho kobieta płacze we śnie
I milczą tamte serca odpryski życia dwa

Kiedy dziecko się rodzi w nadziei rośnie lęk
Zastyga krew na palcach trzaskają z dala drzwi
Rwie potok po kamieniach kobieta łka w ciemnościach
I warczą psy przedmieścia zlizując z ziemi łzy

samotnosc
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież