WIECZÓR Drukuj Email
krolik

Spotkałem ciebie
tylko się zdawało
że cień na moment rozpłynął się w ciało

A więc zostałaś na sosnowej desce
stanęłaś w polu nie skończywszy kroku

Spotkałem ciebie
może się myliłem
że jesteś w słońcu migoczącym pyłem

Zimno zostało i strach na języku
noc kładzie szczęki na moim ramieniu

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież