Przyjęcie trwa wciąż jeszcze trwa
Kieliszek w rękę dawno wrósł
Wódki już nie ma został płacz
W powietrzu dym za oknem mróz

Szelest języków słychać w krąg
Pada na ścianę rozmów cień
Zegarek spróchniał nie wie nikt
Czy to już noc czy jeszcze dzień

l po co mamy siedzieć tu
Skoro tracimy nawet sny
Lecz to przyjęcie jeszcze trwa.
Choć zamiast wódki płyną łzy

Jakiś pijany przysiadł się
Pleść zaraz zacznie trzy po trzy
Zapałki słychać cichy trzask
Papieros w ręku lekko drży

Gdzieś w gardle serce tłucze się
Stężała cisza umilkł śmiech
Możemy siedzieć albo stać
Nic więcej nam nie wolno chcieć

I po co mamy siedzieć tu
Skoro tracimy nawet sny
Lecz to przyjęcie jeszcze trwa
Choć zamiast wódki płyną łzy

Przyjęcie trwa wciąż jeszcze trwa
Tu siedzę ja tam siedzisz ty
Stąd gdzie jesteśmy wyjścia brak
Zniknęły okna nie ma drzwi

Siedzimy cicho patrząc w tłum
Milczymy wciąż brakuje słów
Nie ma już wódki został kac
Ktoś zdartą płytę puszcza znów

samotnosc

Copyright © 2004-2017 Jacek Dobrzyniecki.
Zawartość strony jest dostępna na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska
licencja
Wykorzystanie odmienne od warunków licencji wymaga kontaktu z autorem
Stworzone dzięki Joomla!. Valid XHTML and CSS.